Zaspokojenie
Autorem ciekawej koncepcji wyjaśniającej wpływ kultury na zachowania uwarunkowane biologicznie jest Stanisław Lem. Według Lema, istnieją pewne trwałe cechy biologiczne, na które kultura nakłada utworzony przez siebie zestaw norm. Normy te mogą oddziaływać na sferę zachowań biologicznych w tym większym stopniu, im bardziej owe zachowania poddają się świadomemu modulowaniu. Dlatego też żadna kultura nie zdołała wytworzyć norm modyfikujących oddychanie (każda bowiem próba ograniczenia owej funkcji musi nieuchronnie prowadzić do śmierci organizmu w ciągu kilku minut), nieco głębiej ingerują normy dotyczące zaspokajania pragnienia, stosunkowo największa ilość nakazów i ograniczeń odnosi się do "uzupełniania kalorycznych ubytków ustroju", czyli do spożywania pokarmu, od którego można bez większej szkody dla organizmu powstrzymywać się przez okres stosunkowo najdłuższy. Zdaniem Lema, "największa jest odległość dzieląca czynności seksualne od ich biologicznego celu, ponieważ stosunki panujące tutaj między przyczyną a skutkiem są radykalnie odmienne niż w sferach wszystkich innych zaspokojeń biologicznych" [1].
Jeżeli przyznamy rację Lemowi, wówczas związek homoseksualny sytuuje się na owej skali odległości pomiędzy przyczyną a skutkiem jeszcze dalej niż związek pomiędzy kobietą a mężczyzną. Relacja pomiędzy przyczyną a skutkiem w sensie biologicznym zostaje zerwana całkowicie, a kulturowe zakazy mogą przybierać postać dowolną: od pewnych form akceptacji, aż po absolutny zakaz i potępienie. Z tego punktu widzenia homoseksualizm stanowiłby dla kultury kraniec pewnego biologicznego kontinuum, będąc swoistą odwrotnością funkcji oddychania, która w ogóle nie poddaje się kulturowej kontroli. Przeciwieństwo pomiędzy oddychaniem a skłonnościami homoseksualnymi można wyrazić metaforycznie w sposób następujący: oddychanie stanowi swego rodzaju biologiczne "tabu" dla kultury, która w sposób, w jaki potrzeba oddychania jest realizowana, nie ingeruje nigdy. W przypadku skłonności homoseksualnych rzecz ma się odwrotnie: to biologia zostaje wyparta i zastąpiona przez określony typ wyobrażeń, wartości i norm do owych skłonności się odnoszących i regulujących sposób ich zaspokajania.
Pojęcie psychoterapii nie jest jednoznaczne. Na czym bowiem polega specyfika oddziaływania psychoterapeutycznego? Co różni je od farmakologicznych (leki, zioła, ekstrakty Bacha i wszystko inne, co sprowadza się do chemicznych oddziaływań na organizm) lub fizykalnych metod leczenia psyche (począwszy od polewania zimną wodą a skończywszy na elektrowstrząsach)? Wydawać się może, iż różnica jest oczywista - jest nią zastosowanie narzędzia w postaci mowy (rozmowy, dialogu, perswazji, sugestii).
prof. dr hab. Paweł Czarnecki